Translate

wtorek, 1 września 2015

Wyjazd i pierwsze godziny w internacie

To właśnie dziś zaczynam nowy etap życia, nowe miejsce, nowi ludzie, nowa szkoła. Doszłam do wniosku, że to dobry moment, aby zacząć pisać bloga. Spojrzę na to kiedyś i pomyślę jak to było, jak się zaczęło, jak toczyło.

POŻEGNANIE Z DOMEM
Walizki  i torby spakowane czekały na wyjazd, one były gotowe, ale ja nie byłam. Powiedzmy sobie szczerze czy kiedykolwiek byłabym gotowa, żeby się pożegnać? Nie, każdy kto kocha swoją rodzinę, dom, nie jest na to gotowy, ale przecież takie jest życie, musi toczyć się swoim rytmem.
Auto zostało zapakowane. Pożegnałam się z siostrami i psami. Wsiedliśmy do samochodu i w drogę!

PODRÓŻ
Dokładniej pisząc, wyruszyliśmy o 11, jechaliśmy około 2 godziny i zatrzymaliśmy sie na postój, kawę, gorącą czekolade i sękacza. Potem długi odcinek jazdy, w sumie podróż była miła i dość przyjemna. Wstąpiliśmy do Żelazowej Woli, miejscowości narodzin Fryderyka Chopina. Przeszliśmy się spacerkiem po parku i zjedliśmy obiad. Do Lasek zostało nam tylko 40 kilometrów, przejechaliśmy je bez przeszkód.

INTERNAT
Nadszedł moment, którego bałam się najbardziej, byłam bardzo zdenerwowana, ale po kilkunastu minutach zapanował spokój, sama nie wiem skąd się wziął, ale jest i mam nadzieję, że zostanie na długo. Wizyta u pani pielęgniarki i do grupy. Przywitała nas jedna z wychowawczyń, bardzo miła pani Ania. Rozpakowanie masy rzeczy, które ze sobą zabrałam, nie było łatwo, ale jakoś się udało. Kolacja, dobranoc rodzicom i kąpanie. To właściwie tyle z dzisiejszego dnia. Na razie jest dobrze,
ale co będzie dalej nie wiem, jutro na pewno będzie mi trudno pożegnać rodziców.
Pisałam to wczoraj i miałam opublikować też wczoraj, ale niestety nie miałam dostępu do internetu.
Zdjęć też na razie nie dodaję, bo jeszcze nie umiem tego robić z Maca.


3 komentarze:

  1. Magdo, bardzo dobrze, że zaczęłaś pisać tego bloga - życzę wytrwałości! Wpisałam jego adres w ulubione. I pewno będę codziennie zaglądać. Życzę wszystkiego dobrego w nowej szkole - oby Ci się spodobało, wszyscy byli mili, a nauka sama wchodziła do głowy :-) Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  2. Magdo, dziękujemy ,że możemy być chociaż troszeczke z Tobą to dla nas bardzo ważne-bo Ciebie bardzo kochamy

    .

    OdpowiedzUsuń
  3. Powodzenia Magdo!
    Pozdrawiają Cię bardzo serdecznie poznańscy harcerze z internatu dla dzieci niesłyszących i słabosłyszących - choć jesteśmy z "zupełnie innej bajki", to łączą nas przeżycia internatowe. Podziwiamy, że się zmobilizowałaś do tworzenia tego bloga - może staniesz się inspiracja dla kogoś z nas, żebyśmy poszli w Twoje ślady!
    Kadra i harcerze 2 Poznańskiej Integracyjnej Drużyny Harcerzy Starszych NS "Cisza"

    OdpowiedzUsuń